wtorek, 30 maja 2017

#8 2017

Mój pierwszy plener. Nigdy nie miałam okazji wzięcia udziału w tego typu wydarzeniu. Nigdy nie byłam na warsztatach czy plenerach, z jednego prostego powodu, nie sądziłam czy sobie poradzę. Bardzo zaskoczyło mnie zaproszenie na plener, w dodatku jako gościa honorowego przez Dastina - organizatora. Długo się wahałam, czy zdecydować się czy nie. Nie żałuję, że pojechałam bo było to najmilsze fotograficzne wydarzenie w moim życiu. Spotkać ludzi o tym samym zamiłowaniu co Ty, wspólnie fotografować, dzielić się doświadczeniem i radami. Nie wiem jak jest na plenerach, ale miałam szczęście, że ekipa była na prawdę bardzo fajna. Mimo tych samych stylizacji i modelek, każdy z Nas uzyskał inny klimat na swoich zdjęciach i to jest wspaniałe. 
O samych modelkach rozpisywać się nie będę, dziewczyny były wspaniałe. Pozowały wiele godzin na chłodzie, za co Was podziwiam. Mam nadzieje, że jeszcze będziemy miały możliwość wspólnie coś stworzyć. 


poniedziałek, 22 maja 2017

#7 2017

Jak pewnie dobrze wiecie, uwielbiam rude modelki, jeśli dodatkowo są piegowate, zdjęcia praktycznie "same się robią". Tak było i tym razem. Madzie widzieliście już wielokrotnie przed moim obiektywem, jednak Marlena do nowa twarz - zapamiętajcie ją, jeszcze się tu pojawi! Pomysł na sesje pojawił się już dawno, trzeba było poczekać na kwiatki oraz zgrać całkiem spora ekipę. Pierwszy raz miałam okazje pracować z Kasią, która umalowała dziewczyny oraz z Eweliną, która stylizowała na odległość. Pierwszy raz postanowiłam wysłać zdjęcia do magazynu. Nigdy nie miałam takie odwagi, sądziłam że pewnie moje zdjęcia są za słabe, ale jednak chyba nie jest tak źle! ;) Z ogromną radością dostałam informacje, że zdjęcia zostały opublikowane w Gilded Magazine, a dodatkowo nasza sesja dostała okładkę. To zasługa całego zespołu, także dziękuję dziewczyny za współpracę. 

make-up: Make up Kathljin
photography and hair: Paulina Siwiec Fotografia





czwartek, 27 kwietnia 2017

#6 2017 Recenzja fotoobrazu Saal Digital Polska

Niezmiernie się ciesze, że po raz kolejny miałam okazje przetestować produkt z firmy Saal Digital Polska. Nie wiem czy pamiętacie, robiłam już recenzje fotoksiążki, którą znajdziecie TUTAJ. Tym razem miałam przyjemność przetestować kolejny produkt, którym jest fotoobraz. Metoda zamawiania jest bardzo podobna, do tej podczas zamawiania fotoksiążki. Wszystko robimy za pomocą programu, który można ściągnąć na stronie internetowej Saal Digital Polska. Według mnie największą trudność sprawa wybór! Tak jest wybór, bo jest na prawdę spory. Mamy o wyboru aż sześć rodzajów wykonania. Bardzo długo się zastanawiałam, który rodzaj materiału wybrać. Ostatecznie wybór padł na Dibond Butlerfinish®.  Jak zawsze od zamówienia do dostawy do domu minęło zaledwie 3 dni, czyli tempo ekspresowe. 


wtorek, 4 kwietnia 2017

#5 2017

Nie mamy szczęścia z Olą, a może raczej każda moja sesja to pasmo nieszczęść i przeciwności losu. Co tym razem? Wizażystka się rozchorowała w dniu sesji, fryzurę robiłam ja i to pierwszy raz w życiu, a w dniu sesji kiedy zależało mi na ponurym klimacie pięknie świeciło słońce. Tak to jest, nigdy nie ma idealnych warunków na sesje, ale trzeba sobie jakoś radzić. Ola pomalowała się sama, moimi kilkoma kosmetykami, a włosy nie wyszły tak źle jak myślałam. Modelka o takiej urodzie broni się sama. Nie mam zbyt dużego doświadczenia w studio, nie czuje się w nim zbyt pewnie, a zdjęcia robiłam w moim amatorskim domowym studio, ale mimo wszystko jestem całkiem zadowolona z tych zdjęć. Co Wy o nich myślicie?