czwartek, 27 kwietnia 2017

#6 2017 Recenzja fotoobrazu Saal Digital Polska

Niezmiernie się ciesze, że po raz kolejny miałam okazje przetestować produkt z firmy Saal Digital Polska. Nie wiem czy pamiętacie, robiłam już recenzje fotoksiążki, którą znajdziecie TUTAJ. Tym razem miałam przyjemność przetestować kolejny produkt, którym jest fotoobraz. Metoda zamawiania jest bardzo podobna, do tej podczas zamawiania fotoksiążki. Wszystko robimy za pomocą programu, który można ściągnąć na stronie internetowej Saal Digital Polska. Według mnie największą trudność sprawa wybór! Tak jest wybór, bo jest na prawdę spory. Mamy o wyboru aż sześć rodzajów wykonania. Bardzo długo się zastanawiałam, który rodzaj materiału wybrać. Ostatecznie wybór padł na Dibond Butlerfinish®.  Jak zawsze od zamówienia do dostawy do domu minęło zaledwie 3 dni, czyli tempo ekspresowe. 


wtorek, 4 kwietnia 2017

#5 2017

Nie mamy szczęścia z Olą, a może raczej każda moja sesja to pasmo nieszczęść i przeciwności losu. Co tym razem? Wizażystka się rozchorowała w dniu sesji, fryzurę robiłam ja i to pierwszy raz w życiu, a w dniu sesji kiedy zależało mi na ponurym klimacie pięknie świeciło słońce. Tak to jest, nigdy nie ma idealnych warunków na sesje, ale trzeba sobie jakoś radzić. Ola pomalowała się sama, moimi kilkoma kosmetykami, a włosy nie wyszły tak źle jak myślałam. Modelka o takiej urodzie broni się sama. Nie mam zbyt dużego doświadczenia w studio, nie czuje się w nim zbyt pewnie, a zdjęcia robiłam w moim amatorskim domowym studio, ale mimo wszystko jestem całkiem zadowolona z tych zdjęć. Co Wy o nich myślicie?



niedziela, 26 marca 2017

#4 2017

Sesja planowana kilka miesięcy i oczywiście nie wyszło tak jak miało być, ale zaczynając od początku. Teresa jest dość początkującą modelką, nie ze względu na umiejętności, a na liczbę odbytych sesji. Jest idealnym przykładem, że nie ilość sesji się liczy, a to jak człowiek podchodzi do tego co robi. Chciałabym, aby każda modelka była taka jak ona. Bardzo angażowała się w każdy szczegół sesji. Uwielbiam jak modelka przychodzi z pomysłem, proponuje coś, szuka rekwizytów czy każdy inny sposób próbuje wnieść coś swojego w całą sesje.



czwartek, 9 marca 2017

#3 2017

Kiedy ostatnio miałam możliwość współpracy z Olą, była jeszcze zupełnie początkującą modelką, a już wtedy poradziła sobie bardzo dobrze, przypominam o którą sesje chodzi KLIK. Tym razem szukałam modelki do spontanicznej sesji zimowej, bo śniegu z dnia na dzień było coraz mniej. Zgłosiła się Ola, o której zupełnie zapomniałam przez upływ czasu. Od naszej pierwszej sesji minęło prawie dwa lata! W tym czasie Ola bardzo się rozwinęła. W tym zimowym projekcie postanowiłam zrobić coś innego, niż dotychczas i postawiłam na nietypowy makijaż. Wyszły sztuczne czerwone piegi. Mimo trudnych warunków atmosferycznych, bo jak mogło być inaczej w końcu to zima, wyszło nam myślę kilka fajnych ujęć. Już na dniach szykują się kolejne dwie sesje z tą pięknością! Na samym końcu są pokazane zdjęcia przed i po obróbce.